Występuje pod różnymi nazwami, a o jego historii możecie też poczytać w internecie. Jest wilgotne po upieczeniu i pozostaje takie nawet przez kilka dni.
Mamy już zaczyn i najważniejszą rzeczą, o której musimy pamiętać, to „dokarmić” zaczyn przed rozpoczęciem robienia ciasta.
Potrzebujemy:
300 gramów mąki
250 gramów cukru trzcinowego
6 jajek
1,5 szklanki oleju
1 cukier waniliowy
15 gramów proszku do pieczenia
dowolne owoce sezonowe lub mrożone, najlepiej kwaśne np.: rabarbar, wiśnie, porzeczki, agrest, jagody, borówki, mirabelki, śliwki lub owoce po nalewkach
formę do pieczenia: 36 cm x 24 cm
Wykonanie:
Najpierw
ucieramy jajka z cukrem i cukrem waniliowym. Zmniejszamy obroty miksera i
dodajemy przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Następnie wlewamy
olej.
Na koniec dodajemy zaczyn i miksujemy, aż wszystkie składniki dobrze się
połączą.
Gotowe ciasto przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu układamy owoce.
Gotowe ciasto przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu układamy owoce.
Rozgrzewamy piekarnik do 180°C i pieczemy około 60 minut.
Smacznego życzy Paweł.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz