Swego czasu spróbowałem ogórki konserwowe od wszystkich naszych producentów i tylko jedne wyróżniają się smakiem i wyglądem. Te spod Krakowa. Myślę, że
też korzystają z poniższej receptury.
(Słoiki
Przyprawy (proporcja na 1 słoik):
kawałek listka laurowego
połowa małego kwiatostanu kopru (może być z owocami)
połowa małego ząbka czosnku, pokrojonego w plastry
2 ziarenka pieprzu czarnego
2 ziarenka ziela angielskiego
Około 30 ziarenek gorczycy (maksymalnie 40) - 0,2 g
Większa ilość przypraw nie jest wskazana.
2 ziarenka pieprzu czarnego
2 ziarenka ziela angielskiego
Około 30 ziarenek gorczycy (maksymalnie 40) - 0,2 g
Większa ilość przypraw nie jest wskazana.
Zalewa (proporcja na 1 litr wody):
woda
ocet (10%) - 0,2 litra
cukier - 120 gramów
sól (kamienna niejodowana) - 35 gramów
Wykonanie:
Na dno słoików wkładamy przyprawy, a na nich ciasno układamy umyte ogórki.
Zalewamy ciepłą zalewą, dwa centymetry od górnej krawędzi słoja. Zakręcamy słoiki. Pasteryzujemy maksymalnie10 minut.
Zbyt długie pasteryzowanie powoduje, że ogórki miękną i nie są chrupiące.
Na 12 słoików 0,9 l wystarczy zalewy z 4 litrów wody.
Na 5 kg ogórków potrzeba 10 -12 słoików 0,9 litra (zależy od tego, jak długie są ogórki).
Oczywiście najlepiej, abyśmy mieli własne ogórki, ze swojej działki (ewentualnie z pola teścia!).
Co do kupnych ogórków, to nie
rzucajcie się na pierwsze, które pojawią się na rynku. Mogą być przenawożone i w
najlepszym wypadku będą puste w środku albo po prostu się zepsują.
Wybierajcie ogórki z dobrych źródeł (bazarek do
nich niestety już nie należy).
Smacznego życzy Paweł.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz